Od ponad tygodnia Salon24 żyje nowymi rozwiązaniami dotyczącymi walki z chamstwem. Wyzwoliły one niestety głównie złe emocje. Nasz pomysł został opacznie zrozumiany. Przyjmujemy to do wiadomości.

Po przeczytaniu wszystkich dyskusji toczących się na różnych blogach postanawiamy przyjąć rozwiązanie, które jest czymś pośrednim między tym co było a tym, co zaproponowaliśmy. To rozwiązanie uwzględnia wiele postulatów, choć oczywiście nie wszystkie.

Jak rozumiemy 99 procent użytkowników zgadza się co do tego, że chamstwa i niemerytorycznych naparzanek tolerować nie można. Różnice są tylko co do metody.

Pojawiło się bardzo wiele pomysłów, jak udoskonalić nasz pomysł z NOSG. Wiele z nich ciekawych bardzo, ale komplikujących jeszcze bardziej życie i nie zmieniających zasadniczego mechanizmu, który wywołuje tyle emocji. W związku z tym wprowadzamy rozwiązania proste. Nie możemy zrezygnować z pilnowania porządku w Salonie24.

Co robimy? Likwidujemy zasadę konieczności akceptowania list NOSG. W zamian za to Administracja rozpoczyna ciąć ostro i konsekwentnie wszystkie chamskie komentarze. Blogerzy i komentatorzy, którzy notorycznie bluzgają i wywołują awantury, będą banowani/blokowani/pozbawieni możliowści komentowania. Na czas dłuższy i krótszy. Ponieważ system informatyczny wymusza podanie końcowej daty zabanowania, najwyższym wymiarem kary będzie ban do 2099. Dla niektórych brzmi to śmiesznie, ale de facto oznacza to ban na zawsze.

Chcemy też jednak – i to było ideą poprzedniej regulacji – by blogerzy czuli się odpowiedzialni za to, co dzieje się „pod kreską”. Ci, którzy będą dopuszczać u siebie chamską, niemerytoryczną dyskusje, nie będą dopuszczani na SG, albo poszczególne notki, pod którymi toczyć się będą awantury – będą z SG zdejmowane. Nie oznacza to oczywiście, że każdy musi czuwać nieustannie i sprawdzać, co się u niego dzieje. Nie będziemy nikogo karać za to, że przyszedł do niego troll i rozrabia. Karany będzie troll a nie jego ofiara. Zdejmować z SG będziemy tylko te notki, których autorzy ewidentnie będą akceptować rozróby lub sami w nich uczestniczyć. Przypominamy, że każdy może wycinać komentarze na swoim blogu i każdy może zabanować u siebie dowolnego komentatora/blogera. Zachęcamy do używania tego narzędzia.

Jaki wpływ mogą mieć na to, co robimy blogerzy/komentatorzy? Po pierwsze, jeśli powołana zostanie jakaś rada internautów, co postulowały Aspiryna i Anna Mieszczanek, będziemy ją poważnie traktować jako ciało doradcze i odpowiadać na jej uwagi, krytyki itp. Również uwagi dotyczące osób zbanowanych.

Chętnie dołożymy wkrótce funkcjonalność – która zaproponował Follow – aby każdy mógł zgłosić tekst na SG. Będzie to rekomendacja dla administratorów. Wkrótce pojawi się pod tekstem przycisk „zgłoś na SG”. Zgłoszenie nie oznacza konieczności umieszczenia tekstu na SG, ale jest silną sugestią, która będziemy brać pod uwagę.

Żeby wszystko było jasne i czytelne – w momencie fizycznego wprowadzenia nowo-starego systemu likwidujemy listę NOSG, co oznacza amnestię dla osób, które na niej się znalazły od momentu jej wprowadzenia. Ewentualne bany będziemy stosować wyłącznie za teksty, które pojawią się od momentu wprowadzenia nowego systemu. Nie ma działania wstecz, co nam zarzucano.

Informujemy jednak, ze będziemy konsekwentni. Wiemy, że zaraz pojawią się głosy od prawaków, że preferujemy lewaków, a od lewaków, że prawacy są na specjalnych prawach. Słyszymy to od dawna. Powtarzamy: nikt nie jest na specjalnych prawach.

Będziemy pilnować porządku i mamy nadzieję, że 99 proc z Was będzie z tego zadowolona. Ci, którym to nie będzie odpowiadało – mamy nadzieję, że takich osób będzie bardzo mało albo wcale – prosimy aby nie rozkręcali nowych awantur, tylko opuścili Salon24, jeśli to miejsce im nie odpowiada.

To wszystko robimy po to, by ci, którzy interesują się życiem publicznym w Polsce, mogli tutaj w sposób nieskrępowany, ale kulturalny dyskutować i polemizować ze sobą.

Igor Janke, Radek Krawczyk