Zostałem wywołany do tablicy. Stawiam się zatem.

Czy decyzja o zablokowaniu Koteusza-Misia-Prowokatora była słuszna? - to pytanie od godziny dochodzi do mnie. Czy my sie z Igorem zgadzamy z decyzją admina.

Koteusz ma w salonie kilka kont. Używa ich w różnych celach, do czego ma do pewnego stopnia prawo. Chyba że w jednej dyskusji bierze udział kilka jego nicków - co się akurat Koteuszowi zdarzyło. Prowadził kilka blogów - jedni je lubili, inni nie znosili. Jak to z blogami bywa. Koteusz przeważnie pisał atakując kogoś lub prowokując, rzadko wchodził w dyskusje merytoryczne, w których jego głos wnosiłby coś istotnego do dyskusji - przynajmniej moim zdaniem. Ale to oczywiście też nie jest powód, komuś blokować konto.

Powodem nie jest również to, że konikiem Koteusza było krytykowanie salon24, a w szczegóności działań administracji. Od pierwszego dnia salonu czytamy o tym, że to beznadziejne miejsce, manipulowane, nudne i przewidywalne, a administracja jest beznadziejna. Zresztą wpisów krytycznych wobec pracy administracji jest dużo, co widac dziś w salone i nikomu jeszcze z tego powodu nic sie nie stało. Jakoś z tą krytyką salon i jego właściciele muszą żyć. Nie jest to oczywiście przyjemne, ale da się wytrzymać Administracji Koteusz poświęcił chyba najwięcej notek. I mógłby je sobie dalej pisać krytukując poczynania administracji, Igora czy moje. To dość monotemtyczne - ale skoro lubi...

W ostatniej notce przekroczył jednak granice. Zatytułował notkę "Admini Salonu24 też łamią prawo (...)." Nie ma tu ocen, analiz jest posądzenie administracji o czyny niezgodne z prawem.  Jeśli uważa, że salon24 łamie prawo, to może sobie taki pogląd mieć. Ale jako właściciele salon24 nie chcemy mieć tekstów, kóre nas szkalują. Może jutro Koteusz napisze, że okradliśmy Igorem banki że  z tych pieniędzy powstał salon24. Zatem jeśli chce nas obrażać, pomawiać etc, to musi sobie znalźć inne miejsce. Nie będziemy trzymali bloga Użytkownika, który nas obraża. I to za nasze pieniądze.

Konto Koteusza oraz satelickie konta pozostaną zablokowane. Miałem wpływ na decyzję o tej blokadzie. I zapytany drugi, odpowiedziałbym tak samo.